Chrzest dziecka to ważne wydarzenie. Przeżywają je nie tylko rodzice i chrzestni, ale także członkowie dalszej rodziny. Babcie nie mogą powstrzymać wzruszenia, dziadkowie próbują zachować powagę wobec ogromnego zamieszania, z jakim się wiąże i tylko małych wydaje się zachowywać spokój reagując na ten nietypowy dzień co najwyżej lekką irytacją. Chrzest to także duże przygotowania i wcale nie mniejsze dylematy, jeden z nich dotyczy zaś tego, jak ubrać dziecko do chrztu. Nasi starsi krewni pamiętają jeszcze o tradycji chrzczenia dzieci w tych samych ubrankach, w których sakrament ten przyjmowało któreś z rodziców. Nie praktykuje się już jej, choćby ze względów praktycznych, dylemat nie jest przez to jednak mniejszy.
Jak moda zmieniała się na przestrzeni lat?
Jeszcze zanim zaczniemy zastanawiać się nad tym, jak ubrać na chrzest syna lub córkę, powinniśmy uświadomić sobie, że także w tym wypadku mamy do czynienia z modą. Trendy się zmieniają, a tym samym zachowanie pewnego dystansu jest bardziej niż wskazane. Moda chrzcielna nie jest zresztą wymysłem naszych czasów. Wystarczy pooglądać stare albumy, aby zobaczyć choćby długie suknie z delikatnych tkanin obszywane ręcznie koronkami, które zakładano nie tylko dziewczynkom, ale również chłopcom. Jeśli szatka na chrzest była pamiątką rodzinną, uważano to za szczególnie duże wyróżnienie. Jeśli tak nie było, starano się zaopatrzyć się w szczególnie okazały model właśnie po to, aby zainaugurować za jego pośrednictwem nową, piękną tradycję przekazywania go z pokolenia na pokolenie.
Innym trendem utrzymującym się dość długo, były beciki. Dzieci chrzczone w nich tonęły w falbankach i koronkach, same beciki zaś mieniły się wykonane przede wszystkim z satyny i tiulu. Trudno było odmówić im tego, że wyglądały efektownie, rodzice, którzy ulegli temu trendowi często wspominali jednak, że już w drodze do kościoła zaczynali tego żałować. Satyna była wyjątkowo śliska, a małe dziecko samo nie było w stanie kontrolować swoich ruchów, ceremonia była więc wypełniona drżeniem serca i wstrzymywaniem oddechu oraz nieustannym lękiem o to, że noworodek wyśliźnie się z kocyka przy choćby chwili nieuwagi. Po modzie na beciki mieliśmy też do czynienia z trendem, który przewidywał ubieranie niemowląt w stroje będące wierną kopią ślubnych kreacji dorosłych. Na szczęście, również ta moda zdaje się powoli przemijać, ku uciesze najmłodszych. Wspomniane ubrania, choć wyglądały fantastycznie, również nie należały przecież do najwygodniejszych.
Ubranie do chrztu – pytanie o kolor
Choć trendy się zmieniają, gdy w grę wchodzi kolorystyka ubrań do chrztu trudno mówić o bardziej istotnych przemianach. Ubrania te są przeważnie białe. Nie jest to jednak zaskakujące. W naszym kręgu kulturowym biel kojarzy się przecież z czystością, nowym życiem i radością. Oczywiście, dopuszcza się drobne odstępstwa od reguły, w sklepach z ubraniami do chrztu możemy więc spotkać zarówno kreacje kremowe, jak i te w kolorze ecru. Zestawy chłopięce to z kolei nieodmiennie dominacja szarości i błękitów, choć nie brakuje rodziców, którzy stawiają także na ponadczasowe brązy.
Ubrania do chrztu – co ma kupić rodzic, a co chrzestny?
Jeśli zostaliśmy poproszeni o zostanie rodzicami chrzestnymi, dobrym pomysłem może okazać się zorientowanie się, czy chrzest nie odbędzie się w jednym z tych regionów naszego kraju, w których nadal przestrzega się tradycji związanych z tym sakramentem. Może się okazać, że obowiązek ubrania dziecka do chrztu leży po stronie matki chrzestnej. Ojcowie chrzestni zwykle mają nieco łatwiejsze zadanie, choć powinni liczyć się z tym, że właśnie na ich barkach spocznie ciężar związany z zakupem świecy.

Ubrania do chrztu – zabobony
Aby wyczerpać temat ubranek do chrztu warto pamiętać, że wiążą się z nimi także pewne zabobony. Oczywiście, na początku dwudziestego pierwszego wieku wspomina się o nich wyłącznie z rozbawieniem, warto jednak mieć świadomość ich istnienia. Zacznijmy więc od tego, że dawniej pamiętano o umieszczeniu w bucikach lub skarpetkach chrzczonego właśnie dziecka czegoś słodkiego. Miało to zapewnić mu życie wolne od trudności i udręki, a przecież każdy rodzic właśnie tego życzy swojemu potomkowi. Nasze babcie z pewnością pamiętają też przesąd mówiący o tym, że ubieranie dziecka do chrztu zaczynając od lewej rączki to pewność, że dziecko będzie leworęczne w dorosłym życiu. Na szczęście, dziś wiemy już, że nie ma on żadnego uzasadnienia naukowego, a i sama leworęczność nie jest niczym złym.
Ubrania do chrztu – na co uważać?
Jeśli ubranko do chrztu ma spełniać charakterystyczne dla siebie funkcje, w pierwszej kolejności powinniśmy postarać się, aby było wykonane z naturalnego materiału. Dziecko będzie się w nim czuło swobodnie, jego swoboda ruchów nie będzie ograniczana, a tym samym sam maluch będzie spokojniejszy podczas uroczystości. Pamiętajmy też, że stroje nie powinny być ciężkie i sztywne, a już na pewno nie powinny składać się z kilku warstw. Brak komfortu z pewnością sprawi, że maluch będzie marudny i płaczliwy, a jego rodzice zaczną marzyć przede wszystkim o tym, aby uroczystość skończyła się jak najszybciej.
